Niedawna Gala Gault & Millau w Łodzi przypomniała mi to zdanie. Na uroczystości pojawiło się 420 kucharzy, którzy zdobyli uznanie inspektorów. Czy są to najlepsi w Polsce? Powiem bardzo odważnie — nie! Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i wcale nie wzbudzająca kontrowersji. Nie każdy lokal ma szansę znaleźć się w przewodniku lub te szanse są minimalne. Małe bistro prowadzone przez znanego szefa kuchni albo kucharza z wyjątkowym smakiem, ale nie spełniające wymogów zawartych w arkuszach ocen spowoduje, że prowadząca je osoba nie pojawi się na wielkiej Gali.
POLECAMY
I tu zdanie Sebastiana ma sens. Kto jest lepszy, może zweryfikować tylko talerz.
Gala przyniosła radość, ale także, może nie łzy, ale rozczarowania. Było trochę strojenia się w piórka, czy wręcz mocarstwowe deklaracje płynące z social mediów. I tu znowu warto przypomnieć, że talerz zweryfikuje. O tym trzeba zawsze pamiętać, a szczególnie powinni młodzi szefowie kuchni. Celebryctwo mija, jak pryska bańka mydlana....
Ta część serwisu dostępna jest
tylko dla zalogowanych.
Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów.
Nie masz jeszcze dostępu?
Zarejestruj się bezpłatnie i zyskaj dostęp do pełnej
zawartości serwisu.