Szklane domy w Przedwiośniu Żeromskiego były utopijną wizją Polski, symbolem równości i dobrobytu po odzyskaniu przez kraj niepodległości. Dziś szkło w architekturze jest powszechnie wykorzystywane, nadaje bryle lekkości i nowoczesności. W swoich projektach chętnie sięgają po nie architekci pracowni Tremend, wykorzystując tworzywo zarówno jako materiał na ściany, jak i dachy.
Autor: Magdalena Federowicz-Boule
Historyczne budynki i kamienice zachwycają swoją architekturą i budują tkankę miejską. Wśród nich można znaleźć też takie, które są pięknymi perełkami architektonicznymi pod miastem. Pałace i dworki chętnie zamieniane są na niewielkie hotele i pensjonaty. W miastach natomiast tę rolę przejęły kamienice. Te pamiątki historii stają się butikowymi hotelami łączącymi przeszłość z teraźniejszością. Doświadczenie w takich renowacjach ma warszawska pracownia Tremend, która przywróciła do życia już kilka takich miejsc.
Hotel to nie tylko budynek i wnętrze, ale także jego najbliższe otoczenie. Sceneria rozpościerająca się z okna może zachwycać o poranku, stanowiąc początek ekscytujących przygód w nowej destynacji lub wręcz przeciwnie, skutecznie zniechęcać do zarezerwowania w danym miejscu kolejnego pobytu. O tym, jakie są różnice między projektowaniem otoczenia hotelu w centrum miasta i poza jego granicami, opowiada architekt Magdalena Federowicz-Boule, prezes zarządu pracowni architektonicznej Tremend.
Hotel hotelowi nierówny i to nie tylko ze względu na markę, za jaką się skrywa, ale przede wszystkim przez położenie, w jakim się znajduje i ze względu na gości, jacy go odwiedzają. O zasadach i różnicach w projektowaniu hoteli opowiada Magdalena Federowicz-Boule – architekt i prezes zarządu pracowni Tremend.