Na początku tego wieku amerykański socjolog John Urry w Socjologii mobilności trafnie opisał świat i związane z nim przemiany. Rozwój form komunikowania się i intensywność podróżowania w połączeniu z powodzią informacji w mas mediach sprawia, że świat opanował nieustanny przepływ towarów, usług i informacji. Ułatwia to mobilność, ale też jednocześnie sprawia, że mamy problemy z koncentracją (na przestrzeni ostatnich 15 lat zmniejszyła się ona z poziomu 12 do 8 sek.!), stąd tak wielka popularność komunikatorów społecznościowych, które coraz częściej są wybierane zamiast korespondencji mailowych.
POLECAMY
Pokolenie X otworzyło czas paradoksów w życiu społecznym. Znajomych ma się na Facebooku, informacje pozyskuje się z mediów społecznościowych. Ale jak potwierdza niemiecka branża turystyczna, pokolenie 40-latków sferę aktywności turystycznej jednak powierza (profesjonalnym) pracownikom biur podróży, gdyż ceni ich za wyczucie oczekiwań klienta i dopasowanie oferty do indywidualnych oczekiwań. Zachodnie biura podróży z myślą o takim kliencie coraz częściej są wyposażane w dotykowe ekrany i w okulary do prezentacji ofert z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości, bo pokolenie nierozstające się ze smartfonem tego również oczekuje zarówno w biurze podróży, jak i podczas pobytu w obiekcie noclegowym. Z badań Young Travel Kompass 2015 wynika, że co druga osoba (55%) między 30. a 49. rokiem życia nie rozstaje się z mobilnymi urządzeniami w czasie urlopu, a czasem zabiera ich ze sobą kilka!
Cyfrowy detoks, czyli mentalne oczyszczenie
Wyjazdy urlopowe kojarzą się z wypoczynkiem i tym samym odcięciem się od problemów dnia codziennego. Wakacje są okresem świątecznym, innym od pozostałej części roku. Jednak symptomatyczny jest fakt, że obecnie większość obiektów noclegowych podaje informacje o dostępności Wi-Fi, ale dzięki temu udogodnieniu łatwo nam zatracić poczucie bycia na wakacjach i stania się „niewolnikiem” codziennej komunikacji poprzez portale społecznościowe.
Brak informacji i tym samym niemożność bycia online sprawia, że albo rezygnujemy z takiego noclegu, albo jak już tam się znajdziemy, to wręcz stajemy się podenerwowani i podrażnieni (symptom internetowej abstynencji, podobny do reakcji, jakie doświadczają osoby uzależnione od alkoholu lub nikotyny!). Aby wyeliminować tego typu zachowania, działają już w Niemczech, Austrii i Szwajcarii obiekty noclegowe, które świadomie rezygnują z oferty Wi-Fi dla swych gości. Jest to jeden ze sposobów pozbycia się efektów zalegania w naszym organizmie „cyfrowych złogów”.
W wersji „hard” uczestniczy uczą się na powrót komunikacji face to face bez potrzeby sięgania do mobilnych urządzeń, a część pobytu na takim cyberodwyku jest przeznaczona na rozmowy, aktywny wypoczynek, nie wyłączając nocnych wędrówek, oraz kursy gotowania lokalnych potraw wraz z poznaniem ich historii. Takie oferty zakładają na czas pobytu w ośrodku całkowitą cyfrową abstynencję. Biorąc pod uwagę różne zachowania uczestników takich „cyfrowych postów”, z reguły nie trwają one dłużej niż 7–10 dni.
W opcji „light” (czy „soft”) taki odtruwający pobyt może być bardziej akceptowalny. Gość obiektu oddaje na czas pobytu swoje mobilne gadżety, ale za to w formie „rekompensaty” w pokoju czeka na niego zestaw gazet i informacji o możliwości spacerów w okolicy. W jeszcze innej wersji gość obiektu co prawda deponuje na recepcji swoje urządzenia mobilne, ale w określonych porach dnia może z nich korzystać. W tego typu pobytach kładzie się nacisk na wyrobienie nawyku do powrotu do prawdziwego wypoczynku, a nie karanie gości, którzy ukradkiem korzystaliby z komórek.
Można to też połączyć z warunkami obiektywnymi (obiekty usytuowane w górach lub na terenie o niskim zasięgu telefonii komórkowej) – wtedy nie trzeba demonstracyjnie zaślepiać gniazdek elektrycznych; wystarczy wcześniejsza informacja o utrudnionym dostępie do sieci, ale „w zamian” oczekuje na Państwa zestaw lokalnych serów czy sposobność w uczestniczeniu z zajęciach z jogi. Ofertę „soft” można również wzbogacić grami planszowymi lub karcianymi (sprawdza się w obiektach rodzinnych i nastawionych na mniej licznego odbiorcę), które ze swej istoty wręcz zmuszają grają...
Ta część serwisu dostępna jest
tylko dla zalogowanych.
Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów.
Nie masz jeszcze dostępu?
Zarejestruj się bezpłatnie i zyskaj dostęp do pełnej
zawartości serwisu.