Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przed nami kolejny rok wzrostu kosztów w branży hotelarskiej

Artykuł | 25 maja 2020 | NR 3
28

W ostatnim roku w branży hotelowej nastąpił bardzo wyraźny wzrost kosztów, zarówno jeżeli chodzi o koszty budowy, jak i koszty operacyjne hotelu. W odniesieniu do tych pierwszych – spowodowane są one przede wszystkim niedoborami pracowniczymi w branży budowlanej przy jednoczesnym wzroście produkcji budowlanej o ok. 13%.

Taka sytuacja będzie się utrzymywała w następnym roku ze względu na dużą dynamikę wydawanych pozwoleń na budowę. W roku 2017 wydano 250 tys. pozwoleń na budowę mieszkań, co w porównaniu do 2016 r. oznacza ponad 18-proc. wzrost. Już 70% firm budowalnych deklaruje chęć natychmiastowego zatrudnienia pracowników, a bezrobocie w tej branży wynosi zaledwie 2,8%. 

Dla zobrazowania dodatkowego problemu należy dodać, że w budownictwie zatrudnienie w 2011 r. było na poziomie 480 tys. pracowników, a w 2017 r. zaledwie 370 tys. Dla tej branży dynamika wzrostu płac jest dużo wyższa i wyniosła 5,5% vs 4,3% dla innych branż (dane za 1. kwartał 2017 r.). 

Dla inwestora hotelowego oznacza to wyższe koszty budowy hotelu, jak również bardzo często problemy z terminowym otwarciem obiektu.

Stopa bezrobocia powyżej 6%

W odniesieniu do innych sektorów sytuacja na rynku pracy jest w zasadzie podobna. Ostatnie dane o bezrobociu podane przez GUS pokazały, że w dużych miastach Polski bezrobocie osiągnęło swój stan naturalny. Na koniec lutego dla miasta stołecznego Warszawy stopa bezrobocia wyniosła 2,9%. Oznacza to po prostu, że osoby, które chcą znaleźć pracę, nie powinny mieć z tym problemu. Stopa bezrobocia rejestrowanego w marcu 2018 r. dla całej Polski wyniosła 6,6%. Tak niskie bezrobocie nie było odnotowane w Polsce od 1990 r., czyli początku transformacji. Na takim „rynku pracownika” nieuniknione stały się wzrosty płac, a co za tym idzie wzrosty kosztów pracowniczych, które przekładają się bezpośrednio na osiągane zyski.

Problem ten w szczególności dotyka branżę hotelarską. W hotelu ponad 60% etatów to miejsca pracy dedykowane pracownikom na stanowiskach niższego szczebla, na które jest obecnie największe zapotrzebowanie. Dodatkowo jest to często praca zmianowa i traktowana jako miejsce pracy tymczasowej, w okresie studiów lub jako zajęcie dorywcze. Stały wzrost płac oraz rosnąca konkurencja wymusza na inwestorach wprowadzanie takich rozwiązań, aby udział kosztów pracowniczych w kosztach operacyjnych hotelu był jak najmniejszy. Walka o zachowanie odpowiedniej marży zaczyna się już na etapie wyboru marki, a co za tym idzie modelu biznesowego, dzięki któremu możemy osiągnąć wysokie zyski przy jak najniższych kosztach 
operacyjnych.

Minimalizacja poziomu zatrudnienia

Odpowiedzią branży na rosnące koszty płacowe są nowe marki hotelowe, które w swoich założeniach zostały tak zaprojektowane, aby zminimalizować poziom zatrudnienia. Dobrym przykładem są hotele marki Moxy (Marriott International), w których strefa gastronomiczna została tak zaprojektowana, aby goście hotelowi mogli obsłużyć się sami. Trochę jak w znanych sieciowych kafeteriach można podejść do witryny umieszczonej w ścianie i bezpośrednio z lodówki wybrać sobie napój lub przekąskę, i zapłacić przy recepcji. Po spożyciu gość może odnieść na tacy naczynia i umieścić je w specjalnych wózkach. 

Recepcja hotelu jest wkomponowana w całodobowy bar. Obsługa recepcji jest prz...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy